autostopem tylko z namiotem
Nie tak dawno wróciłem z wyprawy, którą planowałem przez ostatnie kilka miesięcy. Postanowiliśmy bowiem z kolegą wybrać się autostopem na zachód Europy.
Nie rezerwowaliśmy żadnych noclegów, bo nie wiedzieliśmy kiedy będziemy w jakim mieście i czy w ogóle tam dotrzemy ponieważ mieliśmy zaplanowaną trasę przez Niemcy, Austrię, Włochy, Hiszpanię aż do Francji, ale w trakcie podróży wszystko mogło się zmienić. Zabraliśmy więc namioty, żeby w razie czego przespać się gdzieś na poboczu lub w innym, ustronnym miejscu. Wyruszyliśmy z Polski i już pierwszego dnia prawie dotarliśmy do granicy polsko-niemieckiej. Rozbiliśmy sobie namioty przed Cieszynem obok parkingu dla ciężarówek, gdzie budziliśmy tylko zainteresowanie kierowców. Dzięki temu znaleźliśmy osobę, a dokładniej pana Henia, który zawiózł nas dalsze dwieście kilometrów i przekazał, że jego znajomy będzie jechał jutro do Austrii, więc jak chcemy to możemy poczekać.
Kolejny raz wykorzystaliśmy nasze namioty i poszliśmy spać tym razem na polanie na poboczu drogi. I tak wciąż przez prawie trzy tygodnie.