pole namiotowe nad morzem

Już nie raz namiot zabrany na wszelki wypadek uratował mnie przed spaniem na przystanku lub innym, równie nieciekawym miejscu. Tym razem było podobnie...

Wyjechałem ze znajomymi nad morze. Pomimo rezerwacji w hotelu zabraliśmy na wszelki wypadek nasze namioty, ponieważ chcieliśmy chociaż dzień przespać się niedaleko plaży w namiotach. Na miejscu okazało się, że nasza rezerwacja z jakiegoś dziwnego powodu została odwołana i nie mieliśmy noclegu. Na szczęście hotel posiadał również pole namiotowe, na którym w ramach rekompensaty mogliśmy za darmo rozbić namioty. Było to dla nas rozwiązanie wręcz idealne, ponieważ nie musieliśmy płacić za hotel, co stanowiło bardzo duży procent naszego budżetu na tą wyprawę.

Dodatkowo od pola namiotowego do plaży mieliśmy niecałe dwieście metrów, co było dodatkowym plusem, zważywszy, że nic nie płacimy za nocleg. Co więcej mogliśmy korzystać ze wszystkich atrakcji, które oferuje hotelowa plaża strzeżona, czyli mogliśmy wypożyczyć kosze plażowe oraz leżaki. To był naprawdę udany wyjazd.